Szkolenia i Newsletter

Jeśli chcesz otrzymywać bieżące informacje o bezpłatnych szkoleniach i o działaniu POIIB wpisz imię i nazwisko oraz adres e-mail:
Regulamin

Nasza siedziba

Wkrótce mostem nad Martwą Wisłą przejedzie 180, a nie jak dotąd 30 par pociągów na dobę. Przepłyną jednostki do 9 metrów wysokości, a nie jedynie do 5,5 metra. Zwiększy się też szerokość toru wodnego. Wszystko to dzięki powstającej przeprawie przez Martwą Wisłę. Nowy most kolejowy podobnie jak jego starszy sąsiad - most wantowy nie będzie miał podpory nurtowej.

Odwiedziliśmy plac budowy nowego mostu kolejowego nad Martwa Wisłą. Towarzyszyli nam między innymi Tomasz Korus – kierownik robót mostowych, POL AQUA Sp. Z O.O., Robert Drachal – kierownik projektu, Huta Pokój S.A., Mirosław Wałęga – projektant mostu, BPBK Biuro Inżynierskie Sp. Z O.O.

Obecnie trwa spawanie elementów stalowych konstrukcji. Około 20 lipca most zostanie obrócony o 90 stopni, by trafić na swoje docelowe miejsce. Już w grudniu przejadą po nim pierwsze pociągi. Jego wysłużony poprzednik zostanie wówczas zdemontowany wraz z podporami.

Inżynierowie wymieniają kilka kluczowych momentów procesu. Pierwszy z nich, to transport elementów stalowych drogą morską ze Stoczni Nauta w Gdyni, na nabrzeże w Gdańsku. Most w kilku „kawałkach”  transportowany był na pontonach z pomocą holowników. Łaskawość Neptuna pozwoliła z zapasem 600 mm. przepłynąć z konstrukcją pod mostem wantowym. Kolejnym z etapów było usadowienie konstrukcji i wzniesienie łuków. Teraz pałeczka jest w rękach spawaczy.  Za kilka dni konstrukcja zostanie podniesiona o około 5 metrów, a most obrócony trafi na swoje docelowe miejsce. Potem już tylko posadowienie, naciąganie wieszaków linowych i można przystąpić do prac torowych.

Podczas wizyty spotkała nas wyjątkowa niespodzianka! Odważni mieli okazję wejść na pylon mostu wantowego. Wrażenia i widok niesamowite!

Szerszą relację z przebiegu prac znajdzie w grudniowym wydaniu naszego kwartalnika „Pomorski Inżynier”.